Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 566 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Czy można oceniać gołębie według oczu?

niedziela, 08 października 2006 13:40

 

Opinie hodowców na całym świecie są na ten temat różne. Niektórzy uważają, że w go­łębim oku widać wszystko, inni są bardziej scep­tyczni, jeszcze inni uważają wręcz, że wszelkie teorie na temat oczu – to blef, fantazja i fikcja. Wielu fascynuje się tzw. pierście­niem wartościo­wym. Dla in­nych jest on albo częścią tęczówki przyle­gającej do źre­nicy, albo mię­śniem pierścieniowatym służą­cym do zwęża­nia, bądź rozsze­rzania źrenicy. Są tacy, którzy selekcjonują gołębie wyłącznie według tęczówki, wychodząc z założenia, że najcenniejsze są tęczówki o zasadniczych barwach, gruboziarniste o wyraźnych zarysowanych strukturach.

Osobiście uważam, że gołębie można oceniać według oczu, ponieważ każda ze­wnętrzna cecha stworzenia w jakimś stopniu świadczy o nim i może być wy­korzystana przy jego ocenie. Dotyczy to rów­nież oczu. Natomiast jestem też przekonany o tym, że oko nie może być je­dynym kryterium oceny, selekcji i wyboru, ponieważ równie piękne oczy z wielo­barwnymi, ziar­nistymi tę­czów­kami i sze­rokimi pierście­niami wokół źre­nicy mają też inne gołę­bie. Są wśród nich zarówno gołębie pocztowe, które są tylko mier­nymi lotni­kami lub są zgoła bezwarto­ściowe w lotach i w rozpło­dzie, jak również po­spolite gołębie miejskie, jak i gołę­bie in­nych ras. Piękna, wielo­barwna tę­czówka, ma­leńka źre­nica, sze­roki pier­ścień wokół źre­nicy nie świad­czą jeszcze o tym, że gołąb jest asem lotowym, czy wybit­nym rozpłodowcem. Jest też wiele go­łębi, które nie posiadają wyróżniających się oczu, a mimo to osią­gają wy­bitne wy­niki lo­towe.

Tak więc – podkreślę raz jeszcze – oczy nie mogą być jedynym miernikiem oceny, se­lekcji czy wyboru. Oko może być jedy­nie dodatko­wym kryte­rium uła­twiającym se­lekcję i dobór, i to wyłącznie w wieloletniej hodowli dobrze ugruntowanej, w obrębie rodzin, czy szczepów wy­bit­nych lotni­ków. Określony obraz oka z cha­raktery­stycznymi znamio­nami może być bo­wiem cechą sprzę­żoną, dziedzi­czoną w tym ro­dzie wspólnie z walo­rami wy­czynu. Ważniejsze od oka zdają się być inne cechy psychofi­zyczne. Gołąb bowiem „nie lata oczami”. By mógł zwyciężać w lotach, musi mieć przede wszystkim sprawne skrzydła, sprężystą muskulaturę, silny korpus, jedwabi­ste upierze­nie, nienagannie funk­cjonujące narządy we­wnętrzne, zmysł nawi­gacji i niezłomną wolę powrotu do swojego gołęb­nika. Tych cech niestety nie wi­dać w oku.

Ponad wszelką wątpliwość w oku dojrzeć można jednak inne walory gołębia; cechy świad­czące o jego inteligencji, żywotno­ści (witalności), zdrowiu i aktualnej formie lo­towej. Wska­zują na nie m.in.: intensyw­ność pigmentu barwy tęczówki, błysk w oku, poły­skliwość oka, ru­chliwość, (drżenie, pulso­wanie) źre­nicy. W więk­szości oczu gołębi miejskich cech tych nie spotka­łem. Nie pokaże ich też wiernie żadna foto­grafia. Można je do­strzec jedynie pa­trząc na nie bezpośrednio, własnymi oczyma. Ale i to potrafi je­dynie wy­trawny hodowca. I w zasadzie tylko tym róż­nią się oczy gołębi poczto­wych od oczu innych gołębi.

Jest faktem bezspornym, iż w wielu wybitnych hodowlach większość gołębi ma piękne i wartościowe oczy. Można by zapy­tać dlaczego, skoro oczy nie decydują o wartości gołębia? Otóż wydaje się, iż w hodowlach, w których nie bierze się pod uwagę oczu, wiele pozytywnych cech gołębi, w tym również cechy oczu, kształtuje się samoistnie wskutek racjonalnego postępowania ho­dowcy; w tym przede wszystkim przez selekcję lotową i właściwy dobór partnerów w parach. Hodowca więc może w ogóle nie zwracać uwagi na oczy, a jeśli oparł hodowlę (może nawet przypadkowo) na gołębiach o tzw. „pięknych oczach”, to one wskutek jego prawidłowych działań mogą kształtować się u jego gołębi samoistnie w jak najlepszym kierunku. I wtedy są one nadal piękne i wartościowe, mimo iż w istocie hodowca w jakiś celowy sposób nie zabiega o to. Natomiast w ho­dowlach, w których obok wyników lotowych, bierze się pod uwagę oczy, hodowca przezna­cza do rozrodu wyłącznie gołębie z wartościowymi oczami i w ten sposób cecha ta staje się cechą związaną z walorami lotowymi. W końcu po kilku latach takiej selekcji zdecydowana większość go­łębi, lotników będzie miała piękne i wartościowe oczy.

Czy kwalifikując gołębie do rozrodu i dobierając je w pary, po­winno się brać pod uwagę oczy? – to kolejny dylemat. Zwo­len­nicy twierdzą, że tak. Gołębie przeznaczone do roz­rodu po­winny przede wszystkim mieć żywe, szkliste i połyskliwe oczy o wielo­barwnych, gruboziarnistych tęczówkach i szerokich pier­ścieniach wartościo­wych. Aby dochować się wartościowego potomstwa, za­lecają łączyć „oko bogate” z przeciętnym; oko z wy­raźnym pierście­niem warto­ściowym z okiem z pierścieniem cieńszym. Nie należy łączyć z sobą gołębi o tych samych oczach, ponie­waż potom­stwo z takich par z reguły nie dorów­nuje jako­ścią rodzicom, a dobre gołę­bie ro­dzą się z par o od­miennych oczach. Sceptycy natomiast uwa­żają, że kwalifikując gołębie do rozrodu, trzeba brać pod uwagę przede wszystkim wyniki lotowe partnerów. Kto hoduje potomstwo po miernych gołę­biach, a jedynie z pięknymi oczami, skazuje swoją hodowlę na powolną degradację – twierdzą.

     Czy więc, aby dobrze i skutecznie hodować i lotować trzeba zwracać uwagę na oczy, czy też wy­starczy selekcjo­nować gołę­bie wyłącz­nie według osiągnięć lotowych i do rozrodu dobierać tylko naj­lepsze lotniki? Zdaniem przeciwników teorii oczu, można sku­tecznie hodo­wać i lotować gołębiami nie zagląda­jąc im w ogóle w oczy, a selek­cjonować je wyłącznie w oparciu o wy­niki lotowe; łączyć ze sobą najlepsze lotniki i tylko po nich chować potom­stwo. Z kolei zwolen­nicy oczu twierdzą, że jest to postępowanie nie­efek­tywne, po­nieważ wśród wyselek­cjonowanych szczepów jest wiele go­łębi o wybitnych walo­rach rozpłodowych, a które nie wy­różniają się w lotach. Mają one z reguły dobre pochodzenie, a roz­poznać je można wyłącznie po nie­zwykłych oczach. Kto więc se­lekcjo­nuje wyłącznie w opar­ciu o wynik lotowy, nigdy ich nie odkryje. Zwa­żając więc na oczy, można chować efektywniej; w tej samej ilości przy­chówku rodzić się będzie wię­cej dobrego potom­stwa.

Jak się wydaje najbardziej rozsądne jest stanowisko pośred­nie; brać pod uwagę oczy, nie zapominając o innych ważnych cechach; takich jak budowa korpusu, umięśnienie, skrzydło, zdrowotność, a przede wszystkim wyniki lotowe. Pod­stawową prze­słanką optymal­nego doboru w pary powinno być dążenie do wyrównania cech obydwu partnerów i eliminowanie ich wad i błędów. Zgodnie z tą koncepcją można by uznać, iż prowadze­nie hodowli wyłącz­nie w oparciu o oczy jest rów­nie złe, jak kie­rowanie się jedynie bu­dową korpusu i musku­latury, z kolei bez uwzględniania obrazu oka. Kwalifikując go­łębie do rozrodu i łącząc je w pary, dobrze jest zatem brać pod uwagę zarówno jedno, jak i drugie. W hodowlach wieloletnich, ustabilizowa­nych można brać pod uwagę oczy, ale nie jest to bez­względnie ko­nieczne. W swoich po­dróżach po najwybit­niejszych pol­skich gołębnikach spotkałem bo­wiem zarówno takie, w których w se­lekcji i dobo­rze bierze się pod uwagę oczy, jak i te, w któ­rych na oczy nie zważa się w ogóle. Sukcesy mają jedni i drudzy.

    W mojej książce pt: „Co widać w oczach gołębi pocztowych” wiele zostało powiedziane o oczach gołębi pocztowych. Teorie i opinie w niej opisane są różne. Tu przedstawiłem jedynie najważniejsze wnioski. Gdyby jed­nak ktoś po przeczytaniu jej całej, w obli­czu tej roz­maitości poglądów, na koniec zapytał: czy wobec tego warto w ogóle „zawracać sobie głowę” tymi oczami? Odpo­wie­działbym sło­wami jednego z uczestników kon­kursu o oczach, jaki przeprowadziłem w jednym z numerów Hodowcy... i równocześnie na stronie www.internet-taubenschlag.de: „być może przypisujemy oku zbyt duże znaczenie, ale bądźmy szcze­rzy, co by nam hodowcom pozostało bez teorii oka? O czym byśmy dyskutowali, czym byśmy się zachwy­cali? Co by­śmy w na­szych gołębiach podziwiali? Nie byłoby te­matu, który jest ele­men­tem piękna i ro­mantyzmu w hodowli gołębi poczto­wych.”

Piotr Patas 

 
Podziel się
oceń
30
4


czwartek, 20 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  498 235  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O moim bloogu

Publikacje o gołębiach pocztowych Piotra Patasa. Artykuły, książki, zdjęcia sylwetek i oczu gołębi pocztowych

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 498235

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Money.pl

Pytamy.pl