Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 119 978 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Kto podaje czosnek, temu gołębie nie chorują!

środa, 09 sierpnia 2006 13:03
Skocz do komentarzy

W słonecznej Prowansji mówi się: „Kto jada czosnek, ten nie choruje”. Powiedzenie to jest na pewno młodsze niż piramidy egipskie, ale najprawdopodbniej już czasach faraonów znano zalety czosnku, skoro nadzorcy Cheopsa – aby zapobiec epidemiom tyfusu lub cholery – rozdawali robotnikom pracującym przy budowie piramidy ... czosnek. Prowansja zaś ma własne powody „wiary w czosnek”. Podobno, gdy w XVIII wieku w Marsylii wybuchła wielka epidemia dżumy, przy życiu pozostali tylko ci, którzy jadali pokaźne ilości czosnku i cebuli. Doświadczenia ludzkości z czosnkiem i z cebulą mają tysiące lat. Przykładów wprost zbawiennego ich działania na ludzi można by mnożyć bez liku. Eksperymenty fizjologiczne i badania chemiczne ostatnich lat potwierdziły słuszność tej nadzwyczajnej reputacji czosnku i cebuli. Obydwie te rośliny posiadają wyjątkowo silne właściwości bakteriobójcze i stymulujące, wskutek czego można je wprost uważać za leki.


Surowy czosnek – antybiotykiem

   

Ze względu na swą stosunkowo niską cenę, czosnek zyskał swą sławę jako prawdziwy „lek biedaków”. Działa on profilaktycznie lub leczniczo w ostrych i chronicznych infekcjach, takich jak np. katar żołądka i kiszek, dyzenterie, tyfus, cholera. Przez długi czas nie wiedziano, która to substancja zawarta w czosnku wywiera to bakteriobójcze działania. Dopiero w 1944 roku udało się ją wyizolować. Jest to allicyna – nadająca również czosnkowi jego charakterystyczny zapach. Zapach ten jest ledwie wyczuwalny, gdy ząbek czosnku jest świeży, nienaruszony. Czuje się go bardzo silnie, gdy czosnek jest posiekany, lub zmiażdżony. By korzystać z antybiotycznych właściwości czosnku należy go jadać w stanie surowym, najlepiej go żuć. W ustach bowiem są najlepsze warunki potrzebne do obfitego wytwarzania się allicyny. Gotowanie, czy smażenie niszczy allicynę.
 

Czosnek w poważnym stopniu chroni przed infekcjami gardła i krtani. Dzięki substancjom lotnym, które wydzielają się w trakcie żucia, oddziaływuje on również na układ oddechowy, przynosząc ulgę w katarach, schorzeniach oskrzeli, w astmie, a przede wszystkim w kokluszu. Dzięki związkom siarki, czosnek ułatwia procesy naturalnej detoksykacji organizmu, ułatwia usuwanie substancji osadowych na ściankach naczyń krwionośnych i w stawach.  Chroni naczynia krwionośne i oczyszcza krew. Czosnek bogaty jest w metale, szczególnie w mangan i żelazo, dzięki czemu działa również stymulująco na przemianę materii. Jest też lekiem na zaburzenia wątroby, otyłość, a także dla osób w okresie klimakteryjnym. W lecznictwie ludowym czosnek jest znany również jako dobry środek przeciw pasożytom jelitowym.  
  

Cebula na usługach kości, nerek i prostaty

  

Cebula jak uczy botanika – jest bliską krewną czosnku. Podobnie jak czosnek, posiada właściwości antyinfekcyjne, choć nie tak silne. Cechą charakterystyczną cebuli jest jej niezwykłe wprost  bogactwo witamin i soli mineralnych. Krzem i wapń tworzą krzemian wapnia, tak potrzebny do budowy i wzmocnienia kości. Stąd cebula  jest znakomitą potrawą, a także lekiem dla dzieci i starców o łamliwych kościach. Bogata zawartość siarki, jodu i potasu nadaje jej działanie antytoksyczne i oczyszczające krew. W lecznictwie ludowym cebula ma ustaloną reputacje jako diuretyk. Jej właściwości diuretyczne potwierdzone zostały w badaniach fizjologów, którzy zalecają cebulę dla chorych na serce, marskość wątroby i tych wszystkich, u których występuje zatrzymywanie wody w tkankach. Sok z cebuli zaleca się dla chorych na przerost prostaty. Według niektórych badaczy, cebula ma zawierać substancje przeciwdziałające powstawaniu nowotworów. Stosowana lokalnie, zewnętrznie cebula łagodzi ropnie, przyśpiesza gojenie się ran i oparzeń. 

  
Kuracja czosnkowa
    

Kuracja czosnkowa jest bardzo wskazana dla ludzi osłabionych, przepracowanych a także dla kobiet w okresie tzw. klimakterium. Powinno się ją przeprowadzać każdej jesieni i wiosny. A oto dwie kuracje czosnkowe zalecane przez dietetyków francuskich. 
 

I kuracja.  
  

Co wieczór, utarty na miazgę ząbek czosnku rozbełtać w szklance ciepłej wody. Niech maceruje się przez noc. Rano przecedzić, miazgę czosnkową wyrzucić, a wodę wypić.
 

II kuracja     
  

Posiekać 1-2 ząbki czosnku z koperkiem, dodać trochę oliwy. Nazajutrz posmarować tym chleb. Czosnek lepiej jest rozgniatać widelcem w oliwie, by nie dopuścić do ulotnienia się związków siarkowych.
 

Jedną z tych kuracji przeprowadzić przez 10 kolejnych dni w miesiącu, przez 3 miesiące z rzędu.  

 

Są to tanie, dobre leki, dostępne dla wszystkich. Ząbek czosnku w sałacie, 1-2 ząbki czosnku i kilka talarków cebuli do zup, siekany czosnek lub cebula z dodatkiem koperku dla „okraszenia” jarzyn gotowanych w wodzie. Mało zachodu, niewiele pieniędzy – a dużo korzyści dla zdrowia. 

Są to tanie, dobre leki, dostępne dla wszystkich. Ząbek czosnku w sałacie, 1-2 ząbki czosnku i kilka talarków cebuli do zup, siekany czosnek lub cebula z dodatkiem koperku dla „okraszenia” jarzyn gotowanych w wodzie. Mało zachodu, niewiele pieniędzy – a dużo korzyści dla zdrowia. 
  
Czosnek dla gołębi  
  

Ale obydwa te warzywa równie korzystnie działają na zdrowie naszych gołębi. Hodowcy podają je w różnych postaciach. Stosunkowo najczęściej stosowane są w postaci olejku czosnkowego, masy czosnkowej, czy wręcz surowego soku czosnkowego. A oto przepis na olej czosnkowy według Kazimierza Kohne, wybitnego hodowcy z Wybrzeża. 
 

Pół kilograma obranego czosnku rozgnieść na miazgę. Zalać litrem oleju słonecznikowego. Dokładnie wymieszać. Całość rozlać do słoików i odstawić w chłodne miejsce na dwa tygodnie. Po­tem odcedzić przez gęste sitko, gazę lub poń­czochę. Olejek zlać do słoika, wyżętą maź czosnkową wyrzu­cić. Przecho­wywać w miejscu zaciemnionym, w temperaturze rzędu 3-7 stopni Celsjusza. 

  
Jak podawać gołębiom? 
  

Do 3-4 kilogramo­wej por­cji karmy Kazimierz Kohnke dodaje 5 łyżek stołowych olejku i 4 łyżki sto­łowe droż­dży w proszku. Ca­łość dokładnie wymiesza, aby oleista maź czosn­kowo-droż­dżowa pokryła ziarna karmy, nasią­kając nimi po czę­ści. Uwa­ża, że ten sposób podawania dodat­ków jest bardziej efektywny niż za pośrednictwem wody do pi­cia.

  
Kazimierz Kohnke olejek czosnkowy podaje do karmy raz w tygodniu, w ponie­działek wieczorem. Jego zdaniem, ma on na gołębie wszechstronne, niezmiernie korzystne działanie; nie tylko profilaktyczne, lecz również lecznicze.
 

Ja podaję gołębiom do karmy masę czosnkową. Przygotowuję ją podobnie. W trakcie mielenia w maszynce do mięsa do kilograma czosnku dodaję tylko pół litra oleju jadalnego. Otrzymanej masy nie przecedzam, lecz podaję do karmy wszystko razem, z miazgą.  

 

Proporcje: na 2 kg karmy – 1 łyżka drewniana (warzecha) masy.  

  

Piotr Patas

 



Podziel się
oceń
9
1


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 05 lipca 2014 20:46

    a jak to zrobimy to zakręcamy słoik cy nakładamy gazę ?

    autor chudy

    blog: olejek

  • dodano: 27 grudnia 2013 11:53

    je
    st bardzo przydatny

    autor huj

    blog: lubie to czosnek rządzi

  • dodano: 11 października 2012 19:06

    Czosnek rządzi :-)

    autor zryty czosnek

  • dodano: 11 kwietnia 2011 9:18

    jesli chce w małych ilosciach czosnek ten rozrobic to ile trzeba na ile prosze o pomoc.pozdrawiam

    autor major

    blog: major

  • dodano: 27 lipca 2010 18:07

    A ile mogę dawać dla gołębi ząbków czosnku do 1 litra wody? A co mogę zrobić gdy gołębie charczą, nie chcą latać i mają czarne dzioby?
    PROSZĘ O ODPOWIEDZI...

    autor dar.io

  • dodano: 17 listopada 2009 17:17

    a ja powiem, ze nie wiem w jaki sposob dziala na mnie czosnek ale pozerajac go surowego dosyc czesto od okolo 20lat (tak tak 20lat) przestalem uzywac jakichkolwiek lekow na przeziebienia i antybiotykow. Wszystko zaczelo sie od przedawkowania lekow kiedy mialem 17lat i nie moglem przez pewien czas uzywac dokladnie zadnego leku bo uczulalem sie praktycznie po drugim razie - wszystkie teorie padly i pozostal czosnek na placu boju. Poczatkowe lata byly trudne i wydawalo sie ze z czosnkiem czy bez nie bylo wcale lepiej. Jednak po okolo trzech latach przeziebienia byly coraz mniej niebezpieczne i trwaly krocej. Jasne byly tez wyjatkowe zimy kiedy chorowalem po 3 dni lezac nieprzytomny z temperatura 39. Nawet i w takich razach nie bralem zadnych lekow wspomagajacych - moze ryzykowalem aledzis mam 40lat i nawet nie wiem jak wyglada witamina c w tabletkach. Kazdy jest jednak inny nie polecam extremalnych experymentow ze zdrowiem ale doswiadczenie uczy ze organizm ludzki potrafi duzo jak sie go troche przycisnie i pozwoli wyzwolic naturalne mechanizmy obronne. Mowiac krotko cwiczenia ukladu obronnego jak cwiczenia w ogole czynia mistrza ... zatem uwazajcie co swiczycie.

    pozdrwawiam wszystkich naczosnkowanych

    autor czosnkowiec

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

środa, 1 października 2014

Licznik odwiedzin:  340 142  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

O moim bloogu

Publikacje o gołębiach pocztowych Piotra Patasa. Artykuły, książki, zdjęcia sylwetek i oczu gołębi pocztowych

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 340142

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl